Podsumowanie sierpnia – co z tymi blogami biegowymi?

2 No tags Permalink 0

Lipiec i sierpień to miesiące kojarzone z wakacjami. Zdecydowana większość czytelników bloga ma ten wspaniały czas za sobą. Te dwa miesiące to szczyt okresu turystycznego. Przekonałem się o tym na własnej skórze. To był aktywny, ale i tłoczny tydzień w Zakopanem!

Nie wiem, czy tak jest rokrocznie, ale góry przeżywały prawdziwe oblężenie. W połowie sierpnia była masa turystów. Szlaki pękały w szwach. Następnym razem wybiorę się tam poza sezonem lub wcale. Nie przeszkodziło mi to w szlifowaniu formy. W drugiej połowie lipca moja dyspozycja uległa znacznej poprawie. Bez wątpienia to kolejny miesiąc, który mogę uznać za udany. Trenuję bez przerwy od długiego czasu, a to oznacza, że stale idę do przodu. Rozwijam się, a nadmiar wolnego czasu mi nie grozi, czego chcieć więcej?

„Siła człowieka nie polega na tym, że nigdy nie upada, ale na tym, że potrafi się podnosić” – Konfucjusz


 

Treningowy sierpień

Dobre samopoczucie, brak problemów z układem ruchu – jest dobrze! Wierzę, że to zasługa zbilansowanego odżywiania i ćwiczeń, które wykonuje regularnie. Mobilizacja to element treningu. Efekt jest piorunujący. Myślę, że osoby, które borykają się z większym lub mniejszym urazem wiedzą, co mam na myśli. Świadomość, że mogę w spokoju trenować, a forma nie jest zagrożona przymusową przerwą. Luksus. Przez 31 dni wybiegałem 410,5 km na 28 jednostkach treningowych [średnio 14,66 km na trening]. Biegałem przez 28 dni, a przez 3 odpoczywałem.

Do najciekawszych treningów minionego miesiąca zaliczam 29 km po górach oraz bieg tempowy – 6 km po 3:26/km na dużym obciążeniu. Zaliczyłem jeden start. Bieg Jacka w Siedlcach na dystansie 5 km. Wykręciłem 16:07, co przełożyło się na 5 miejsce. Nie byłem zadowolony z tego startu, bo w drugiej połowie dystansu straciłem kilka sekund. Niemniej, cieszy stabilizacja na pewnym poziomie. To dobra baza wypadowa do szybszego biegania. 🙂

Pierwszy weekend września to udział w Business Run. Wykręciłem 10:16, co jest dobrym prognostykiem przed nadchodzącym sezonem. Poniżej możecie znaleźć odnośnik do relacji.


 

Blogowy sierpień

Co tu dużo pisać. Zaczyna mi brakować czasu na regularne tworzenie treści na blogu. Nie martwcie się – będę pisał dalej, wierzę, że moneta się odwróci. Wiem, że regularne pisanie pozwala mi na zachowanie pewnej dynamiki twórczej. Poza tym lubię to!


 

Plany na wrzesień

Wrzesień to miesiąc powrotów. Do szkoły, pracy, biegania, regularności. Nie mam wątpliwości, że u mnie będzie podobnie. Pewnie część z Was wie, ale nie wszyscy – jestem sam sobie szefem. Odpowiadam za tworzenie, marketing, sprawy bieżące. Możliwe, że w najbliższym czasie nawiąże współpracę jedną lub dwoma markami. Na razie nie chcę o tym pisać, ale sygnalizuję, że takie coś może mieć miejsce. Prowadzenie bloga to angażujące zajęcie. Wiedzą o tym nieliczni. Swoją drogą, jakie biegowe blogi czytujecie? Nie odnosicie wrażenia, że kiedyś (3-4 lata temu) więcej osób tworzyło treści na około biegowe tematy?

Co planuję we wrześniu? Nie zawieszam niezrealizowanych projektów. 🙂

  • Świadoma praca nad talentami.
  • Przepis na danie około treningowe.
  • Test skarpet biegowych – relacja wideo.
  • Test butów biegowych – Saucony Ride 10.
  • 10 rad, jakie chciałbym dostać, kiedy zaczynałem biegać.

 


Wielkie dzięki za kliknięcia w powyższy baner (jak go nie widzisz, to wyłącz adblocka). Każde kliknięcie to złotówka dla mnie. 🙂

No i najważniejsze – chciałbym wreszcie kupić nowy zegarek od Polara. Kampania reklamowa ruszyła, więc to kwestia tygodni. Oficjalna prezentacja na maratonie w Berlinie. Co to będzie, co to będzie.

Nie wiem, gdzie wystartuję we wrześniu. Wypada mi ostatni weekend września, a tym samym najszybsza piątka w kraju. Nie wykluczam spontanicznych startów z pełnego treningu. Szykuję formę na październik.

Niech zdrowie będzie z nami!

2 Comments
  • Marek
    Wrzesień 19, 2018

    Cieszę się, że forma dopisuje. U mnie również jest coraz lepiej, kontuzja odchodzi w zapomnienie i mogę wrócić do regularnego treningu, ostatnio odkryłem również nową markę sportową – cunę, polecam jeśli tak jak wspomniałeś w poście, nadal zastanawiasz się nad jakąś współpracą. Pozdrawiam!

    • Paweł Wysocki
      Wrzesień 22, 2018

      Cześć Marku,

      Dziękuję za info. Oby kontuzje trzymały się od Ciebie z daleka!

      Pozdrawiam,
      Paweł

Leave a Reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *


This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.