Podsumowanie Kwietnia – jakość, a nie ilość

11 No tags Permalink 1

Tegoroczny kwiecień to miesiąc nagłych zmian. Zima odeszła na dobre. Wiosna nie zdążyła się obudzić, a już dopadło nas lato. Nie ukrywam, że w moim treningu zmian nie brakuje. Realizuję długofalowy plan, który niejednego może zaskoczyć. Miłej lektury!

Nowość w miesięcznych zestawieniach. W tym miejscu będę wstawiał cytat. Stali czytelnicy zauważyli, że lubię sentencje mądrych ludzi.

„Za dwadzieścia lat bardziej będziesz żałował tego, czego nie zrobiłeś, niż tego, co zrobiłeś. Więc odwiąż liny, opuść bezpieczną przystań. Złap w żagle pomyślne wiatry. Podróżuj, śnij, odkrywaj” – Mark Twain.
 

 

Treningowy Kwiecień

Temperatury powyżej 25°C to nie przelewki. Maratończycy nie mogą być zadowoleni z warunków, w jakich przyszło im walczyć o wyniki w minionym miesiącu. Mnie warunki atmosferyczne szczególnie nie przeszkadzają, bo biegam relatywnie mało, ale dosyć szybko. Jakość ponad ilość. Czuję, że praca idzie we właściwym kierunku, bo z każdym tygodniem biega im się coraz luźniej. Organizm reaguje na nowe bodźce. Jak wyglądał mój trening w liczbach? Przez 30 dni wybiegałem 332,7 km na 25 jednostkach treningowych [średnio 13,30 km na trening]. Biegałem przez 25 dni, a 5 było wolnych. Wygląda niepozornie, co?

Nie będę pisał, jakie treningi realizuję, bo to temat na odrębny wpis. Do ciekawszych wyników treningowych zaliczam 200 metrów poniżej 27 sekund i 400 metrów poniżej 64 sekund. Zauważyłem, że każdy tydzień to szybkościowy krok do przodu. Regularnie wykonuje dwusetki w podobnym układzie, dlatego uważam, że to za dobry punkt odniesienia. W pierwszym tygodniu udało mi się (ledwo) złamać 29 sekund.

Jedynymi zawodami, w których brałem udział, była Czwarta Dycha do Maratonu. Dobiegłem na czwartym miejscu z czasem 34:53. Co tu dużo pisać, biegło mi się okropnie. Totalny brak mocy. Pogoda tego dnia była niepozorna. Niby nie było źle, ale w trakcie aktywności brakowało tlenu. Ten bieg zapadnie mi w pamięci na długo. Głównie za sprawą hurtowej ilości biegaczy, którzy potrzebowali pomocy medycznej…

Dlaczego to były jedyne zawody w miesiącu? Przecież to była pierwsza połowa miesiąca! Jak możecie się domyślić, to nie przypadek. Płynnie dochodzimy do mojego celu na najbliższe tygodnie. Jak już wspomniałem w poprzednim wpisie (klik) – przestawiam się z ulicy na bieżnię. Chcę zrobić jak najlepszy wynik na 5000 metrów (bieżnia). Marzenie i cel główny to wynik, który pozwoli mi na start w Mistrzostwach Polski Seniorów, które odbędą się w Lublinie (lipiec). Jestem zwolennikiem biegania krótszych dystansów. Często wspominam o tym na blogu. Jak widać, trenuję zgodnie z własnymi zasadami. Wymagało to ode mnie poświecenia, bo aż mnie nosiło, żeby wystartować w Lubartowie czy Werbkowicach.

Nieco odbiegam od wagi startowej, ale do kluczowych startów mam jeszcze czas. Tak czy inaczej, nie jest źle.
 

 

Blogowy Kwiecień

To był produktywny miesiąc. Jestem zadowolony, ale wiem, że może być jeszcze lepiej! Opublikowałem siedem wpisów:

Na maj przechodzą zestawienia butów: treningowo-startowych oraz treningowych, a także wpis z serii biegacz na diecie. Do tego ostatniego nie mogę się zebrać, ale już mam fajny pomysł.

Lubisz czerpać wiedzę od praktyków? Chcesz zacząć biegać świadomie? Zapraszam Cię do udziału w #2 Warsztacie Biegowym. To już 19 maja! Więcej informacji na ten temat znajdziesz TUTAJ. Ilość miejsc ograniczona.
 

Plany na ten miesiąc

Uznaję mój trening za ciekawy eksperyment. Minęło prawie 10 lat, odkąd trenowałem pod starty w kolcach. Sam do końca nie wiem, jak mój organizm zareaguje na ‚nowe-stare’ bodźce, ale (jak zwykle) jestem optymistą. Trzy tygodnie przygotowań dają pobieżny pogląd na sytuację. Nie jest źle, ale czuć te kilka lat tuptania. Nigdy nie byłem sprinterem, ale do żółwia też było mi daleko. Pamiętam, że zrobiłem 200 metrów poniżej 25 sekund. Co prawda dekadę temu, ale był to odcinek na dobicie. Miałem kilka szybkich „tysiaczków” w nogach. Szybkość szybkością, ale najważniejsza jest wytrzymałość tempowa, czyli zdolność utrzymania tempa na określonym odcinku. Nad tym również pracuję. Co jest dla mnie najważniejsze? Jak zmiana treningu wpłynie na formę w długofalowej perspektywie? Zakładam, że poprawię rekordy życiowe od 1500 metrów do maratonu. Moje majowe plany startowe nie są sprecyzowane:

  • 12.05.2018, Mityng, Biała Podlaska (?)
  • 19.05.2018, Mityng, Lublin (?)
  • 26.05.2018, Mityng, Biała Podlaska (?)

Wiem, że będę musiał startować na krótszych dystansach (1500 metrów, 3000 metrów), bo bez tego nie da się polecieć mocnej piątki. Ba, nie wiem, czy jedna piątka na bieżni wystarczy. Bardzo możliwe, że konieczna będzie poprawka. Starty to nieodłączny element budowania formy na bieżni.

Jak wyglądają moje blogowe plany na maj? Całkiem przyzwoicie.

Jak zwykle nie wykluczam spontanicznego wpisu, który wpadnie mi do głowy na jakimś treningu. Zapowiada się produktywny miesiąc. Uwielbiam ten stan, kiedy rozmyślam o priorytetach na najbliższy miesiąc. Chcę mi się biegać, chce mi się tworzyć, chcę mi się pisać, chcę mi się uczyć nowych rzeczy, czego chcieć więcej? 🙂 Aby zdrowie było.

11 Comments
  • ssxtreme
    Maj 2, 2018

    podziwiam wytrwałość i rozsądne podejście do treningu. super pomysł z powrotem na bieżnię( ja swoją szansę zmarnowałem- co prawda z czynników niezależnych ode mnie). tylko mając zapas szybkości tempowej z 1500 i 3000 m. można póżniej szybko biegać dychę i piątkę a póżniej maraton. znałem gościa co w wieku 18lat z treningu do 1500m biegał 5000 w 14,15. te 200m to dobry pomysł na przełamanie prędkości pod dłuższe odcinki tempowe. ile ich robisz w serii(czy np. 12razy 200\200, czy np 5 razy 200\200 po dłuższych odcinkach np 5 razy 800\800 plus 5 razy 200\200? pozdrawiam i dużo zdrowia aby organizm wytrzymał

  • ssxtreme
    Maj 2, 2018

    najgorszy koszmar- gdy głowa chce a organizm nie(nadąża)

  • ssxtreme
    Maj 4, 2018

    słuszny kierunek. w czasach mani maratońskiej ktoś woli przebiec? maraton w 5 godzin niż przebiec 1km w 3 minuty. o wiele lepiej było by propagować zawody przełajowe na naturalnym podłożu i biegi od 1km do 5km ,max 1o. zdrowsze to i łatwiejsze w organizacji. zawodnicy biegający na bieżni na wiosnę i jesienią startują przełaje, czołowi maratończycy też-jako trening.ulica i bieżnia nie idą już w parze.przełaje biega sie zresztą w kolcach -świetny trening wytrzymałości siłowej. człapiąc maraton niszczy się układ ruchu i zdrowie.najpierw szybkość i technika a potem wytrzymałość.-na nią nigdy za póżno

  • ssxtreme
    Maj 4, 2018

    p.s to takie moje lużne przemyślenia. sam nigdy dobrze nie biegałem jak np. Paweł i nie mam takiej wiedzy jak on. każdy niech podąża swoją drogą. Paweł wróć do raportu treningowego jak na początku twojego bloga. zdrowia dla wszystkich biegaczy od 800 do maratonu

  • ssxtreme
    Maj 5, 2018

    kto da radę zrobić ten trening(do 800 poniżej 2 minut):po rozgrzewce-1raz 200\200 po 29 sekund+ 3razy 400\p.5minut po 56-58 sekund+3 razy 200\200 po 29 sekund. trudniejsze zadanie niż 26km po 4minuty na kilometr. Paweł dasz radę?

    9

    (

    • Paweł Wysocki
      Maj 8, 2018

      Cześć,

      Trudno powiedzieć. Wyrosłem już „podniecania się” treningami. Jako junior miałem potężne jednostki treningowe w nogach (patrzę na to z obecnej perspektywy), a wyniki na zawodach były gorsze niż obecnie.

      Czy dałbym radę zrobić podany przez Ciebie trening tempowy? Sam jestem ciekawy. Prędkości są do zrobienia, a przerwy długie, więc obstawiam, że jest duża szansa.

      Zgodzę się, że ten trening jest dla mnie trudniejszy niż 26 km w ciągu. Dla rozbieganego juniora, który dba o zapas prędkości i nie jest zatarty kilometrażem – to żaden trening.

      Pozdrawiam,
      Paweł

  • ssxtreme
    Maj 6, 2018

    po tym treningu na następny dzień po rozgrzewce bieg ciągły drugi zakres 7km po 3.40 \km- nie rozbieganie. Podstawowe odcinki tempowe do 1500m to 800 i 1000m. odcinki 200m to babskie tempo lub po kontuzji

  • Paweł
    Maj 8, 2018

    Jakie minima trzeba spełnić, aby móc wystartować w MP?

  • ssxtreme
    Maj 9, 2018

    w treningu ważna jest też prostota i powtarzalność treningu. wydaje mi się że wybrany plan treningowy trzeba powtórzyć minimum 6 razy np. 6tygodni w mikrocyklu 7 dniowym. tylko wtedy nastąpi właściwa adaptacja i będzie można plan ocenić. plan znajomego biegacza(14.50\5km i30 \10km)wyglądał tak :pon 12km bc1, wt 6razy 1km\600p. po 3min\km śr 12bc1, czw 12bc1 ,pt bc2 10km po 3.30\km sob bc1 12km niedz start na 5lub 10km lub bc1 15km-i tak cały sezon startowy. w zimie zamiast wtorkowych kilometrówek 2 razy 5km po 3.20\km \p 1km, a w piątek bc2 10km po 3.40km.+w czwartek 10 razy 200 podbiegi. żadnych długich wybiegań(max 15km) . w zasadzie taki sam prosty trening cały rok,czasem w środe i sobotę drugi trening po południu -10km bc1. na 5km głowny trenig startowy Ws.gł to 2razy 2km z planowanym tempem wyścigu na 5km. np planujesz zrobić 5km w 15.50 robisz 2 razy 2km po 3.10\km6.20-2km\ na p 1000m.5minut. na drugim treningu biegasz 1km 5razy po 3.5-3.10km \p600m na trzecim treningu biegasz 10km.po 3.40\km. np dwójki we wtorki kilometry w piątki a bc2 w niedzielę.powtórzyc 6tygodni. w tygodniu startu w srodę 10razy 400 po68s\400 truchtu po 1.45 , w niedzielę start 5km

  • ssxtreme
    Maj 10, 2018

    minimum PZLA na 5000m mistrzostw polski seniorów 2018 to: minimum A 14.40 i minimum B 14.50. czyli tempo startowe 2.56-2.58\km

Leave a Reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *