Biegowe podsumowanie miesiąca – styczeń

Nie do wiary! Dopiero co podsumowałem ubiegły rok, a już minął styczeń. Jedna dwunasta roku za nami, czyli w przybliżeniu 8,33%. Dużo i nie dużo... Muszę przyznać, że dla mnie był to całkiem pracowity miesiąc, o czym możecie się przekonać z poniższego tekstu. Postanowiłem nieco odświeżyć format. Zrezygnowałem z systemu dwunastu kroków na rzecz klasycznego ...

Krok dwunasty – zamknięcie najdziwniejszego roku w życiu

Przełom roku to czas podsumowań i postanowień noworocznych. Lubię małe podsumowania, co pokazuje cykl wpisów. W końcu nie zmuszałbym się do regularnego publikowania dwunastu kroków. Nie cierpię za to postanowień noworocznych. Dlaczego? Odpowiedź jest krótka: odpowiedni moment, aby zmienić coś w swoim życiu, jest (zawsze) tu i teraz. Nie trzeba czekać do pierwszego stycznia... Zachęcam ...

Krok jedenasty – start przygotowań do wiosny

Dzień jest coraz krótszy, a średnia temperatura dobowa spada z uporem maniaka. Nie ma w tym nic dziwnego, bo... mamy grudzień! Jesteśmy w trakcie ostatniego miesiąca tego specyficznego roku. Najwyższy czas na podsumowanie listopada. W poprzednim miesiącu ruszyły moje przygotowania pod wiosenne starty, ale czasu zostało na tyle dużo, że trzeba je mądrze rozciągnąć w ...

Krok dziesiąty – ten z wrzucaniem na luz

To musiało się tak skończyć. Jeszcze na początku miesiąca łudziłem się, że będziemy mogli startować do listopada. W połowie października miałem wątpliwości, czy pobiegnę w Puławach. Raporty zakażeń nieustannie przybierają na sile, a rzeczywistość pokazuje, że to, co działo się wiosną, to nawet nie była rozgrzewka... W związku z tym trzeba było podjąć konkretną decyzją ...

Krok dziewiąty – ten z konkretnym celem

Wrzesień był miesiącem pełnym kontrastów. Z jednej strony nie działo się nic szczególnego, bo nie wziąłem udziału w żadnych zawodach. Z drugiej strony praca, jaką uskuteczniałem na treningach, była inna od tej, jaką wykonywałem w ostatnich latach. W związku z tym miesiąc minął mi błyskawicznie! (więcej…)

Krok ósmy – dla takich chwil warto trenować

Najdziwniejsze wakacje za nami, a wraz z nimi kolejny miesiąc. Czas na podsumowanie sierpnia. To był urozmaicony czas, gdzie odpocząłem chwilę na krótkim urlopie, następnie wróciłem do treningu. Pod koniec miesiąca wystartowałem w zawodach. Nie było czasu na nudę! Sierpień był miesiącem kompletnym, bez dwóch zdań. (więcej…)