Aż trudno mi uwierzyć, że to była piąta edycja Maratonu Lubelskiego. Wliczając w to Dziki Maraton, to już szósty bieg maratoński w Kozim Grodzie. Chciałoby się powiedzieć, że skoro to już któraś edycja z rzędu, to znaczy, że organizacyjnie jest wszystko pod kontrolą. Poniekąd tak było, ponieważ niektóre aspekty imprezy były zorganizowane niemal perfekcyjnie (na przykład ...

