Trenuj ze mną w NB – trzeci raport

2 No tags Permalink 0

Czas leci! Jeszcze nie tak dawno ogłaszałem konkurs (Trenuj ze mną w NB), a teraz publikuję przedostatni wpis. Śmiało mogę stwierdzić, że wbiegamy na ostatnią prostą. Dorzuciliśmy dwa biegu z Grand Prix Lublina. Chęć na Pięć oraz Czwartą Dychę do Maraton. Po tych startach widać, że forma Magdy rośnie. Marcowa piątka to świetne czwarte miejsce. Ostatnia dycha to dziewiąte „oczko”. Start docelowy to Maraton Lubelski, więc te biegi były z pełnego treningu. Zapraszam do lektury raportu.

Na początku napiszę o sytuacji w Grand Prix Lublina. Zapowiada się interesująca walka do samego końca. Magda konsekwentnie umacnia swoją pozycję. Ewa Furmanik ma bezpieczną przewagę, ale kwestia drugiego miejsca ciągle jest otwarta. Między Magdą, a Joanną Gąszczyk jest JEDEN punkt różnicy! W tej sytuacji nie mam wątpliwości, że o klasyfikacji końcowej zadecyduje maraton. Nie wolno zapominać o grupie pościgowej: Magda Pałka, Dorota Parka, Renata Wójcik, Olga Zarzeczna. Z tymi zawodniczkami ciągle trzeba się liczyć.

 

Okiem trenera

Ostatnia dycha to kolejna życiówka – 44:11 netto, co dało dziewiąte miejsce OPEN oraz pierwsze w kategorii. Każdy rekord życiowy powinien cieszyć i tak jest, ale mam świadomość, że Magdalenę stać na lepsze bieganie. Jednak nie każdy bieg to pełna ekspozycja formy. Czasem przytrafia się gorszy dzień. Trenuje się dalej. Poniżej prezentuję progresję wyników z wszystkich dyszek. Podkreślam, że Magda trenuje do maratonu, więc każdy start jest niejako przy okazji (w ramach mocnego treningu).

Dycha do maratonuWynik
Pierwsza  46:33 
Druga  45:23 
Trzecia  44:30 
Czwarta  44:11 

Trening idzie zgodnie z założeniami.  Zawodniczka miała przerwy spowodowane przez drobne infekcje, ale ogólnie nie jest źle (mało komu udaje się zrealizować 100% treningowych założeń). Magda skrupulatnie realizuje plan treningowy. Na przełomie marca i kwietnia zderzyła się z przesileniem wiosennym. Dla mnie, jako trenera bardzo istotny jest fakt, że nawet jeśli trening nie idzie, to zawodniczka nie odpuszcza. W tym sporcie nie zawsze jest lekko i przyjemnie. Upór i determinacja to fundament każdego sukcesu.

Nie jest żadną tajemnicą, że Magdalena ma przeszłość lekkoatletyczną. W trakcie ostatniego treningu grupowego robiliśmy sprawność na płotkach. Pewnych rzeczy się nie zapomina! Naprawdę miło było patrzeć, jak śmiga na płotkach.

Jeżeli chodzi o plan treningowy, to Magda nie robi nic nadzwyczajnego. Obowiązki zawodowe oraz rodzinne pozwalają jej na cztery jednostki treningowe w tygodniu. Jednocześnie trenuje zbyt krótko, abym mógł aplikować jej ciężki trening. Mój plan bazuje na jednym spokojnym rozbieganiu oraz trzech jednostkach specjalistycznych w tygodniu:

  • Długim rozbieganiu.
  • Biegu ciągłym w II zakresie intensywności.
  • Interwale lub biegu w III zakresie intensywności.
Magdalena na trasie

Magdalena w butach od New Balance

 

Okiem zawodnika

Jak zwykle dołączam parę zdań od Magdy:

Biegnąc ostatnią dychę, myślałam o tym, jak niesamowitym tworem jest ludzki organizm, jaki wpływ mamy na to, co się z nim dzieje… Wróciłam do biegania po wielu latach przerwy. Kiedyś biegałam regularnie i nawet nieźle mi to wychodziło (były to czasy bez gpsów i innych takich atrakcji:). A dziś? Nie jest aż tak, jak kiedyś, ale też jest dobrze, ba, nawet bardzo dobrze:) Pierwszą dychę przebiegłam jesienią 2014 roku (pół roku po urodzeniu Zosi i 3 tygodnie, od kiedy wróciłam do biegania, choć wtedy jeszcze nie wiedziałam, że wróciłam na dobre…) z czasem niespełna 60 minut:) W tym roku wiosenna dycha i życiówka – 44:11 netto. Super! Bieganie cieszy, a treningi które na początku robiłam trochę ociężale, dziś niosą mnie coraz lżej do przodu. I pomyśleć, ze zgłoszenie na konkurs Lubelskiego Biegacza, wysłałam 15 minut przed jego końcem – choć myślałam o tym już od miesiąca:) Dzięki Paweł!

Następna relacja będzie ostatnią. Przed nami start docelowy – Maraton Lubelski… 😉

Zdjęcia: źródło własne, Bieganie unosi mnie wysoko

2 Comments
  • Witek
    17 kwietnia, 2016

    Fajne postępy. Trzymam kciuki za występ w maratonie!

  • Snowlight
    19 kwietnia, 2016

    Sport to zdrowie! Trenuj i zarażaj innych pozytywną energią 🙂
    To bardzo ważne! 🙂

Leave a Reply

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *


Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.