Relacja z czwartego biegu City Trail

4 No tags Permalink 1

Nie tak dawno pisałem relację z pierwszej edycji City Trail 2015/2016. Pierwszego biegu nie ukończyłem, a traf chciał, że nie mogłem wystartować w dwóch kolejnych. Tym sposobem jest to pierwszy bieg, w  którym zostałem sklasyfikowany. Oznacza to tyle, że nie zdążę zaliczyć 4 biegów w cyklu… Trudno, w kolejnych odsłonach i tak wystartuje, ponieważ taka piątka to świetna okazja do treningu z nutką rywalizacji. Poniżej relacja z mroźnej piątki City Trail.

Wstałem przed 8 i odruchowo zerknąłem na termometr w telefonie. Wskazywał -13°C. Odsłoniłem roletę i pomyślałem: „Zapowiada się mroźny, lecz słoneczny dzień, dobry do biegania. Najgorsza będzie rozgrzewka…”.  Przed 10 ruszyłem na miejsce startu, bo musiałem odebrać numerek. Przypinanie numerka do koszulki na mrozie to nie lada wyczyn 😉 Zamieniłem parę zdań ze znajomymi. Wszyscy (bez wyjątku!) wyglądali na przemarzniętych. Zgarnąłem Matiego i ruszyliśmy na rozgrzewkę…

Relacja z pierwszego biegu City Trail w Lublinie. Ale było ciepło… 😉
 

Rozgrzewka

W planie było 15 minut spokojnego truchtu, ale w związku z tym, że nie czułem palców u stóp i rąk, to nie dało się na „spokojnie”. Po 10 minutach wróciło czucie w stopach, a po 15 doprowadziłem dłonie do użytku. Krótka dynamiczna sprawność i ruszyłem w stronę startu. Ustawiłem się między pierwszą, a drugą linią.

City Trail zima
 

Bieg

Na wystrzał Benka czekało 290 osób. Odliczanie i… start! Ruszyłem spokojnie, ponieważ z przodu było dosyć luźno. Po około 400 metrach stawka się rozciągnęła. Biegłem na 6 miejscu, tuż za plecami Łukasza Nestorowicza. Między drugim, a trzecim kilometrem Łukasz sukcesywnie powiększał przewagę. To był najwolniejszy odciek trasy. Uciekający śnieg skutecznie wybijał mnie z rytmu (na kolejny bieg chyba odkurzę kolce). W tym momencie czołówka wyglądała następująco (od końca): Łukasz Nestorowicz, Bartek Ceberak, Rafał Buczak, Jarek Bimkiewicz, Artur Kern. W połowie dystansu wyprzedził mnie Michał Biały i podciągnął tempo. Przyznam, że nie znam międzyczasów, bo nie spoglądałem na zegarek. Siadłem na plecach Michała i zmierzaliśmy w kierunku mety. Od trzeciego kilometra trasa była naprawdę sprzyjająca. Tuż za czwartym kilometrem Michał lekko szarpnął. Starałem utrzymać się za jego plecami, ale utworzyła się luka, która utrzymała się do mety. Dobiegłem 7 z czasem 17:13. Po biegu ciepła herbata, która smakowała wyjątkowo w tej leśnej, zimowej scenerii. Trasa była zabezpieczona wzorowo.

City Trail 4na6 meta
 

Po biegu

Cieszę się, że dobiegłem do mety w jednym kawałku, ponieważ kilka osób już skręciło kostkę na tej trasie. Śnieg przykrywał wystające korzenie. Dla czołówki to nie był problem, bo biegliśmy pojedynczo. Jednak dla biegnących w tłumie, to mogła być przeszkoda. I to niemała. Nasza trasa wymaga dobrej taktyki od samego początku. Jeżeli zostaniesz w tyle, to masz nikłe szanse, że pobiegniesz na miarę swoich sił. Wyprzedzanie tutaj kosztuje bardzo dużo, a czasami po prostu się nie da! Przełaje rządzą się swoimi prawami. Wszyscy musimy się z tym liczyć 🙂

City Trail biegam w Brooks PureGrit 3. Niezłe buty.

Gratuluje wszystkim uczestnikom! 🙂

Jak Wam się biegło? Jestem ciekawy Waszych doświadczeń 🙂

Mam nadzieje, że w lutym warunki będą sprzyjały.

Zdjęcia: ART Runner

4 Comments
  • Łukasz Augustyniak
    26 stycznia, 2016

    Właśnie ze względu na trudy naszej trasy zdecydowałem się nie brać udziału w biegu. Zbyt duże ryzyko dla jeszcze osłabionej stopy po kontuzji. Na razie tylko asfalt i chodnik wchodzi w grę. Z drugiej strony nie ma mocy, żeby zrobić fajny wynik także i motywacji do startu zabrakło. Ale powoli wracam, kilometraż sukcesywnie rośnie, miesiąc zamknę pewnie w granicach 140km (szału nie ma, ale ostrożności nigdy za wiele). Waga też powoli zaczyna spadać, forma rośnie, także na ostatnią dyszkę będę gotowy! 🙂

    • Paweł Wysocki
      27 stycznia, 2016

      Rozsądna decyzja. Pomalutku do przodu! Najważniejsze, aby kontuzja nie wróciła 🙂

      Widzimy się na trzeciej dyszce,
      Paweł

  • kadil
    27 stycznia, 2016

    Czekam na ocieplenie! Wtedy zacznę przygotowania, bo w tym roku maraton pko musi zostać pokonany 🙂

    • Paweł Wysocki
      27 stycznia, 2016

      Cześć Kadil,
      Naprawdę pogoda jest dla Ciebie wyznacznikiem? 😉

      Pozdrawiam,
      Paweł

Leave a Reply

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *


Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.