9 pomysłów na miłe roztrenowanie

8 No tags Permalink 1

W życiu jest czas na wytężoną pracę oraz odpoczynek. Nie da się bez przerwy pracować na pełnych obrotach tak samo, jak nie da się nic nie robić przez dłuższy czas. Nasze życie jest podzielone na etapy, a rutyna zabija pasje. Roztrenowanie to specyficzny okres dla każdego biegacza. Przez pewien czas mamy kilkanaście godzin w tygodniu do zagospodarowania. Jeżeli biegasz średnio 60 km w tygodniu w średnim tempie 5 min/km, to można łatwo policzyć, że poświęcasz na bieganie równo pięć godzin. Nie zagłębiam się w czynności około treningowe, które również potrzebują czasu. W skali pięciu tygodni to już ponad doba w biegu! Sam poświęcam na to sporo czasu. Poniżej podrzucam pomysły na miłe roztrenowanie.

Wpis został napisany w listopadzie 2017 roku.

W sieci nie brakuje artykułów, które mówią, kiedy, jak i po co robić roztrenowanie. W tym miejscu nie chcę powielać tego tematu. Jeżeli słyszysz pierwszy raz o roztrenowaniu lub chcesz zwiększyć poziom swojej wiedzy, to odsyłam Cię TUTAJ (klik). Podkreślę jedynie, że nie ma uniwersalnej rozpiski, jak powinno wyglądać „zaplanowane odpoczywanie”. Każdy powinien podchodzić do tematu indywidualnie. Jeżeli masz za sobą wymagający sezon, to powinieneś odpoczywać dłużej. Jak przez większą część roku walczyłeś z kontuzją, to musisz przemyśleć, czy odpoczynek jest w ogóle Ci potrzebny. Wszystkich niepewnych zapraszam do kontaktu – postaram się pomóc.

Na co można przeznaczyć godziny, które na co dzień poświęcamy na trening? Poniżej wymieniam pomysły, które chodzą po mojej głowie. Zwyczajnie mam na to ochotę. Czy zrealizuje wszystkie? Pewnie nie, ale będę się starał.

Pogram w grę

Zaliczam się do pokolenia Y. Od najmłodszych lat mam do czynienia ze zdobyczami technologii. Kto nie miał styczności z grami video? Zauważyłem, że wraz z wiekiem mam coraz mniejszą potrzebę rozgrywki tego typu. Jak miałem „naście” lat, to potrafiłem przegrać cały dzień. Od prawie dekady gram bardzo mało, żeby nie napisać wcale. Od dawna nie jestem na czasie, a tytuły gier, w które niegdyś się zagrywałem to prehistoria. Kto pamięta tytuł The Elder Scrolls III Morrowind? Każdy ma taką grę, do której lubi wracać. Sam mam ochotę zanurzyć się w świecie fantasy. Korci mnie, żeby odkryć świat The Elder Scrolls IV Oblivion. Może niebawem przyjdzie czas na The Elder Scrolls V Skyrim? Gra ma świetne opinie i… swoje lata, a dla mnie jest totalną nowością. Tak z innej beczki, skoro już jesteśmy przy temacie gier. Jak zrealizuję jeden ze swoich ambitnych celów, to w nagrodę kupię Xbox’a One X. Zaintrygowała mnie ta konsola do gier. Wstyd się przyznawać, ale moja przygoda z konsolami zakończyła się na legendarnym Play Stadion (PSX). No właśnie, czy są tu jacyś biegacze – konsolowcy? [Seba, Paweł – odezwijcie się, jak to przeczytacie] 😉

Mam jeszcze inny pomysł – bardziej analogowy. Lubicie gry planszowe? Jeżeli tak, to polecam Grę o Tron. Długie godziny rozgrywki dla kilku osób. Nigdzie nie napisałem, że gry są przeznaczone dla jednej osoby.

Przeczytam książkę (książki)

Lubię czytać książki. Ostatnio sięgam po tytuły Brian’a Tracy. Ostatnie 15 tytułów, jakie przeczytałem to były poradniki lub biografie. Mam plan, żeby w trakcie roztrenowania sięgać po lżejsze tytuły. W gimnazjum urzekła mnie Saga o Wiedźminie. Chcę do niej wrócić. Jeżeli też lubisz czytać (lub słuchać) i szukasz inspiracji, to polecam następujące tytuły:

Obejrzę film

Lubię filmy, które przedstawiają ciekawą historię – idealnie, jeżeli jest oparta na faktach autentycznych. Z przykrością przyznaje, że kilka ostatnich wizyt w kinie to była strata czasu i pieniędzy. Moja Asia jest ogromną miłośniczką filmów i seriali. Po ostatniej wizycie na pewnym Polskim filmie (o tej produkcji ostatnio było głośno) zapowiedziałem, że siłą nie zaciągnie mnie do kina. Ostatnim filmem, jaki oglądałem z wypiekami na twarzy, było… McImperium. Podobnie, jak w przypadku gier – prawie każdy ma film, do którego lubi wracać. Raz na kilka lat wracam do Zielonej Mili – świetna ekranizacja, ale książka i tak jest lepsza. 😉 Ale zaraz, zaraz, jaki film planuję obejrzeć w trakcie roztrenowania? Najlepszy. Jeszcze ciepła, rodzima produkcja.

Spróbuję nowego przepisu

Stali czytelnicy bloga wiedzą, od sierpnia jestem na diecie. Roztrenowanie to czas, aby trochę poluzować w tym aspekcie. Według mnie największym plusem wejścia na dietę jest polubienie gotowania. Tak, to nie żart. Wcześniej nie odnajdywałem się w kuchni. Co tu dużo mówić, czułem się tam jak intruz. Czy wiesz, że nigdy nie upiekłem żadnego ciasta?! W tym tygodniu planuję ciasteczka owsiane oraz ciasto orkiszowe lub jaglane.  W kolejnym celuję w jakiś sernik. Mało tego! Jestem ogromnym miłośnikiem różnego rodzaju zapiekanek z makaronem. W weekend kupiłem blachę do ciasta oraz naczynie żaroodporne. W trakcie roztrenowania planuję solidny trening w kuchni. Jeżeli nie odnajdujesz się w kuchni, to nic nie stoi na przeszkodzie, aby to zmienić. Zacznij od metodą małych kroków. Najważniejsza rada – nie czekaj, zacznij już teraz, to nie jest takie straszne. Najtrudniej jest ruszyć.

Zgłębię tajniki parzenia dobrej kawy

Jakiś czas temu zadałem pytanie o ekspres do kawy. Ilość odpowiedzi mnie zaskoczyła. To było bardzo miłe z Waszej strony. Finalnie zakupiłem klasyczną kawiarkę Bialetti. W najbliższym czasie będę eksperymentował z:

  • grubością mielenia ziaren,
  • AeroPressem,
  • zrobię kawę po Irlandzku.

Spróbuję czegoś nowego

Nie jest to priorytetowa potrzeba, ale jak znajdę czas, to z chęcią wybiorę się na ściankę wspinaczkową. Nigdy tego nie robiłem, a mam znajomych, którzy chodzą na „ściankę” i świetnie się przy tym bawią. Ten punkt postaram się połączyć z poniższym.

Spotkam się ze znajomymi

Czasem mam wrażenie, że istnieje specjalna dźwignia, która odpowiada z szybkość przemijania minut, godzin, dni, tygodni. Niby każda godzina trwa tyle samo, ale poważnie wydaję mi się, że czas znacząco przyspieszył. Być może ma to związek wraz z wiekiem. Kiedyś bywało tak, że czas się niesamowicie dłużył. Aktualnie jestem daleki od tego stwierdzenia. Na roztrenowaniu chcę spotkać się ze znajomymi, których dawno nie widziałem. Nie będę pisał, że przez treningi nie mam na to czasu, bo to byłaby przesada, ale zwyczajnie chcę się na tym skoncentrować. Spotykanie i słuchanie innych to według mnie bardzo wartościowy czas. Nie zawsze zgadzam się z opinią innych, ale zawsze jest szansa, że jakaś przypadkowa rozmowa otworzy mi oczy na bardzo istotne aspekty w życiu, które przysłoniła mi życiowa rutyna. Też tak macie? 🙂

Przyspieszę regenerację

Leczenie zimnem? Jestem przekonany, że część z Was słyszała o kriokomorze. Od kilku lat komora kriogeniczna chodziła mi po głowie, ale w tym roku zamieniam słowa w czyny. Jestem na etapie załatwiania formalności. 🙂 Być może komuś wystarczy najzwyczajniej w świecie się wyspać.

Zrobię coś, co chodzi mi po głowie od dłuższego czasu

Nie wiem, jakie plany/marzenia snują się w Waszych głowach, ale wiem, że same się nie zrealizują. Gorąco zachęcam do odważnego realizowania swoich małych i dużych planów, bo życie jest krótkie. Jak już wyżej wspomniałem, czas pędzi nieubłaganie. Każda kolejna dekada mija coraz szybciej… Wszystko zaczyna się od małego kroku.

„Za dwadzieścia lat bardziej będziesz żałował tego, czego nie zrobiłeś, niż tego, co zrobiłeś. Więc odwiąż liny, opuść bezpieczną przystań. Złap w żagle pomyślne wiatry. Podróżuj, śnij, odkrywaj” – Mark Twain

Na koniec zostawiłem najważniejszą, najbardziej oczywistą aktywność – spędzanie czasu z rodziną. Od razu wyjaśnię, że nie jestem pracoholikiem, a tym bardziej aktywność biegowa nie odbywa się kosztem mojej rodziny. Nie zmienia to faktu, że to istotna kwestia. Na co dzień mam kontakt z biegaczami amatorami. Moi znajomi, podopieczni, koledzy reprezentują szeroki przekrój społeczny. Dla zdecydowanej większości z nich trening biegowy jest dodatkiem do codzienności. Tydzień ma siedem dni, a doba dwadzieścia cztery godziny – wszyscy mamy do dyspozycji taką samą ilość czasu. Życie to sztuka wyborów – nie można mieć wszystkiego. Postarajcie się poświęcić więcej czasu dla rodziny – to najlepsza inwestycja. W życiu nie ma opcji replay.

Mam do Was prośbę, jeżeli ten wpis zachęci kogoś do „odkrycia się” – to zachęcam do komentowania. Jest jakaś gra, książka, film, umiejętność, aktywność, hobby, które zostawiło ślad w Twoim życiu? Biegania nie liczmy. 🙂

Dziękuję za poświęcony czas.

8 Comments
  • Maciek
    21 listopada, 2017

    To ja podrzucę dwie propozycje – książkę i potrawę. 🙂

    Rich Roll – Ukryta siła. Myślę, że część biegaczy sięgnęło już po tę pozycję. Kogo ominęła – zdecydowanie czas to nadrobić. Nie pokuszę się tutaj o streszczenie; nie chcę zdradzać smaczków w niej zawartych. Piękna lekcja pokonywania problemów, wprowadzania trwałych zmian, pokonywania samego siebie, dokonywania „niemożliwego”.

    Druga propozycja to makaron z sosem z pieczonych warzyw. Szybko, zdrowo, niskokalorycznie. W piekarniku zapiekamy przez ok. 20 min w temp. ok. 220-230 stopni pokrojone w kawałki: bakłażana, cukinię, papryki (najlepiej różne rodzaje), czerwoną cebulę, czosnek. Przyprawiamy solą, świeżo mielonym pieprzem i ulubionymi ziołami (u mnie jest to suszony tymianek i oregano), skrapiamy oliwą. Po zapieczeniu blendujemy, podajemy z makaronem razowym. Pysznie i naturalnie. 🙂

    • Paweł Wysocki
      22 listopada, 2017

      Cześć Maciek,

      Dzięki za propozycję. Zainteresowałeś mnie tą książką. Myślę, że sięgnę po nią niebawem. Przepis do wypróbowania w grudniu. 😉

      Pozdrawiam,
      Paweł

  • Jurek
    21 listopada, 2017

    A jak widzisz morsowanie ?
    Jeżeli chodzi o kriokomorę jest taka w Lbn ? Jeśli jest to znasz cennik ?

    • Paweł Wysocki
      22 listopada, 2017

      Cześć Jurek,

      Są dwie kriokomory w Lublinie. Jedna na Nowym Świecie, a druga w szpitalu na Abramowickiej. Ta pierwsza będzie remontowana od 05/12 (przez miesiąc nie będzie dostępna) – cennik 30 zł wejście (wykupuje się pakiet 10).

      Pozdrawiam,
      Paweł

  • Czesio
    21 listopada, 2017

    Cześć,
    Proponuję Ci połączyć cztery w jednym:
    – rodzina/znajomi wokół na kanapie,
    – smaczne ciasteczka własnego wypieku czekające na schrupanie,
    – pyszna kawusia – wynik ostatnich, udanych eksperymentów,
    – i ulubiona muza w tle

    Pasi? 🙂

    • Paweł Wysocki
      22 listopada, 2017

      Cześć Czesio,

      Strzał w 10. Brzmi epicko. 😉

      Pozdrawiam,
      Paweł

  • ssxtreme
    21 listopada, 2017

    można też uzupełnić kolekcję płyt i odpoczywać przy muzyce(polecam stary punk-cramps,exploited, stooges, gbh).można w czasie słuchania pokręcić na rowerku(inny ruch niż bieg lub poćwiczyć zaniedbane mięśnie). książki też są super-polecam biografie ciekawych osób. warto ten czas wykorzystać na doleczenie tego co nam dokucza. a może ktoś lubi wedkować?

    • Paweł Wysocki
      22 listopada, 2017

      Cześć Ssxtreme,

      Znam kilku biegaczy, którzy lubią wędkować. Nie chcą się ujawnić, albo nie czytają komentarzy. 😉

      Pozdrawiam,
      Paweł

Leave a Reply

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *


Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.