Bieganie po kostce brukowej

0 No tags Permalink 0

Zdarza Ci się biegać po kostce brukowej? Pewnie tak. W Lublinie, droga rowerowa to obok wąwozu Mekka Lubelskich biegaczy. Ta droga jest z kostki. I w tym problem. Zaraz, zaraz, jaki problem? Dzisiaj napiszę dlaczego korzystniej jest biegać gdzie indziej. Rozumiem, że niejedna osoba może mieć problem logistyczny. To się nazywa luksus mieszkania w mieście. Czasami jesteśmy niejako skazani na to podłoże. Ale trzeba mieć świadomość, bo bez tego nie ma szans na zmianę. A zmiana podłoża może istotnie wpłynąć na nasze zdrowie i… osiągane wyniki.

 

Plusy bieganie po kostce

Niepodważalnie główną korzyścią jest ciągłość. Choć, nie dotyczy to wszystkich obszarów w Lublinie. Dotyczy to głównie wspomnianej wyżej ścieżki rowerowej. Pisząc ciągłość mam na myśli odcinek, który można pokonać bez przymusowej przerwy (na przykład: czerwone światło). Na pełnej długości „rowerówki”, od ulicy Zawilcowej do Cenistej, można przebiec ponad czternaście kilometrów (na tym odcinku będzie trochę asfaltu i sparciałej gumy). Plusem będzie też w miarę równa powierzchnia. Ma to szczególne znaczenie dla biegających po zmroku. Z pewnością zmniejsza to ryzyko urazu na nierównej powierzchni. 

Minusy biegania po kostce

Dlaczego biegacze powinni unikać kostki? Dwa główne powody to twardość i monotonia. Podejrzewam, że pojęcie twardości powinien zrozumieć każdy. Kostka brukowa jest twarda sama w sobie. Ale to nie wszystko. Jest układana na twardej nawierzchni, przez co nie ma właściwości amortyzujących. Ot sobie leży i nawet nie drgnie. Konsekwencją są ogromne przeciążenia z jakimi ściera się ciało biegacza. Od stóp po głowę. O co chodzi z tą monotonią? Znowu posłużę się przykładem Lubelskiej ścieżki rowerowej. Jest praktycznie płaska jak stół. Ktoś się zapyta: „I co w tym złego, dzięki temu, że jest płaska można szybciej biegać”. Po części jest to prawda. Ale zastanówcie się chwilę. Biegając cały czas po płaskim korzystacie z tych samych struktur anatomicznych. Cały czas używacie tych samych mięśni i ścięgien. W rezultacie Wasz układ mięśniowo – szkieletowy jest podatny na przeciążenia. Nie będę wspominał o tym, że taki trening jest mniej efektywny. Pamiętacie mój wpis o bieganiu po lesie? Dodam jeszcze, że na kostce brukowej biega się wolniej, niż na asfalcie. Wszystko przez to, że kostka ma gładką strukturę. Nie wspomnę o piasku, którego momentami pełno. Jest to lekko odczuwalne, ale noga na kostce lubi „uciekać”, „ślizgać się”. 


Ścieżka biegowa w Lublinie

Wpis bezpośrednio nawiązuje do naszej ścieżki rowerowej. Jak sama nazwa wskazuje została zbudowana z myślą o rowerach. Niestety, rowerzyści też nie darzą jej sympatią. Droga z asfaltu to spełnienie rowerowych marzeń  Ale nie ma co gdybać. Na co można jeszcze narzekać? Na brak oświetlenia. Są osoby, które boją się tam biegać po ciemku. I ja się wcale nie dziwię. Moim zdaniem powinna być oświetlona na całej długości. Dodatkowym minusem ścieżki rowerowej jest wiatr. Bardzo często wieje w twarz, a po nawrocie w plecy… Ale piszę to w ramach żartu 🙂. Żeby nie było, że zawsze taki poważny jestem!

Na koniec dodam, że moim zdaniem świadomy biegacz, to zdrowszy biegacz. Ja staram się ograniczyć treningi biegane po kostce, do niezbędnego minimum.


No Comments Yet.

Leave a Reply

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *


Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.