W jakich skarpetach biegać?

1 No tags Permalink 0

Biegacze bardzo często bagatelizują, to w jakich skarpetach biegają. Wydaje im się, że to nie ma znaczenia. Wystarczą dobre buty, jakieś tam skarpety i można iść biegać. Nic bardziej mylnego! Zdarza się, że ktoś kupił świetnie dobrane buty, a pomimo to jego stopa wciąż cierpi. W czym tkwi przyczyna. Rozum biegacza podpowiada, że to wina butów. Jednak jak pokazuje doświadczenie wystarczy ubrać dobre skarpety do biegania, a problem znika jak za dotknięciem magicznej różdżki. Już na początku tego tekstu podkreślę, iż skarpety nie kosztują kroci. A, jaki komfort zapewniają? O tym w dalszej części tekstu.


Podstawowa kwestia dotycząca skarpet, to materiał z jakiego zostały wykonane. Niestety, wciąż zdarza mi się słyszeć, że najlepsze skarpety i najbardziej oddychające, to te bawełniane. Nic bardziej mylnego, bawełna chłonie wilgoć jak gąbka wodę, a to najkrótsza droga do odcisków i pęcherzy. Skarpety powinny być z technicznego materiału, który jak najsprawniej pochłania i usuwa wilgoć. Jakiej „grubości” powinny być skarpety? To uzależnione jest od sezonu. W lecie idealne będą skarpety jak najcieńsze, w zimie, natomiast nieco grubsze. Kolejna kwestia tyczy się długości skarpet. Dużą popularnością cieszą się tak zwane „stopki”. Jednak nie są, to dobre skarpety dla biegaczy. Dlaczego? Po pierwsze istnieje duże ryzyko, że skarpeta się obsunie, a, wtedy łatwo o podrażnienia. Druga sprawa jest wypadkową tej pierwszej, a mianowicie zużycie zapiętka w bucie. Przy tarciu obrywa zarówno stopa jak i but. Według mnie skarpeta powinna zakrywać ścięgno Achillesa. Żeby ścięgno miało odpowiednią temperaturę i nie było narażone na działanie wiatru (profilaktyka ścięgna Achillesa). Reasumując, dobra skarpeta powinna być nieco dłuższa (kilka centymetrów ponad kostkę).

Poniżej przedstawię Wam w jakich skarpetach biegam, to jest najlepsza rekomendacja. Bardzo rzadko narzekam na jakiekolwiek odciski. Mam tą świadomość, że dobre skarpety są podstawą komfortowego treningu.

Kalenji Intensive

Jedne z moich ulubionych skarpet. Są dopasowane, jednak ściągacze na palcach nie są zbyt mocne. Ich dodatkowym atutem jest miękkość i przystępna cena.

Kalenji Intensive Perf

Pomimo tego,  że są ponad 2x droższe niż model Intensive, to biega mi się w nich gorzej. Są dużo bardziej dopasowane, a ściągasz z przodu jest, moim zdaniem zbyt mocny. Biegam w nich tylko rozbiegania.

New Balance Lighweight

Bardzo cienkie skarpety, idealne na ciepłe dni. Świetnie odprowadzają wilgoć. Są dobrze dopasowane, jednak nie uwierają. Śmiało polecam je innym.

Nessi RM3

Są za bardzo dopasowane, a materiał, z których są wykonane jest bardzo  śliski. Czasami mam wrażenie, że stopa „jeździ” mi w bucie. Ubieram je na spokojne rozbiegania i, póki co jest ok. Warto podkreślić, że są bardzo oddychające – dobrze odprowadzają wilgoć, co jest ich niewątpliwym atutem. 

DO STARTUJĄCYCH W ZAWODACH:
Skarpety są bardzo istotne, szczególnie na dystansach typu maraton czy półmaraton. Warto wiedzieć, że skarpety podobnie jak buty – MUSZĄ być przetestowane na treningu. Nie każdy wie, że skarpety uzyskują swoje optymalne właściwości dopiero po 2-3 praniach. Jaki z tego wniosek? Nie biegnij maratonu w skarpetach kupionych na EXPO dzień wcześniej. 

1 Comment
  • Czesio
    27 listopada, 2016

    W moim przypadku źle dobrane skarpety, posiadające dość grube i „sztywne” noski, w połączeniu z niskim profilem noska buta, powodowały notoryczny efekt czarnych paznokci (nawet przy zastosowaniu dość mocnego wiązania sznurowadeł w celu mocniejszego trzymania stopy). Wymiana skarpet na bardziej miękkie z przodu nad palcami spowodowała, że problem zniknął. Zwracam na to uwagę zwłaszcza osobom stykającymi się z podobnym problemem.

Leave a Reply

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *


Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.