On Cloudmonster – test

0 , Permalink 0

Dawno nie było na blogu testu butów. Czas to zmienić mocnym (i pozytywnym) akcentem. Dzisiaj biorę na warszat On Cloudmonster. To w tym modelu butów wybiegałem najwięcej kilometrów w tym roku, a wpadło ich grubo ponad 4000 (piszę to 13 października 2022). Potrzebujesz dobrze amortyzowanych i dynamicznych butów, a przy tym odpornych na zużycie? Zatrzymaj się na chwilę i przeczytaj poniższy te(k)st. Myślę, że możesz być zainteresowany.

On Cloudmonster – podstawowe informacje

  • Buty dla biegaczy ze stopą neutralną lub supinującą.
  • Waga buta: 291 gramów (w rozmiarze 44 EU).
  • Heel drop: 6 mm.
  • Przeznaczenie: twarde nawierzchnie.
  • Kategoria: buty treningowe.
  • Cena: 800,00 zł.

Przyjemna uniwersalność

W On Cloudmonster biegam od marca. Dostałem buty zanim, były dostępne w sprzedaży, aby móc wypracować sobie opinie przed premierą, która była w kwietniu. Jest to najlepiej amortyzowany model butów marki On. Pierwsze wrażenie było bardzo pozytywne. Buty okazały się komfortowe, a jednocześnie dynamiczne. W związku z tym komfortem miałem obawy o wytrzymałość amortyzacji, ale o tym później. W tym miejscu zasygnalizuję, że aktualnie użytkuję już dwie pary Monstera. Pierwszą dobijam, drugą wprowadzam do treningu. Dlatego na zdjęciu głównym widać świeżą parę, a w materiale są zdjęcia tej testowanej. Sam typ amortyzacji oceniam jako miękki. Takie 3 na 10 w skali, gdzie 1 to bardzo miękkie, a 10 bardzo twarde. Nie odczuwam problemów związanych z brakiem stabilizacji w trakcie biegu.

Tak się prezentuje prawy but po 1500 km.

Uniwersalność Cloudmonstera objawia się tym, że biegam w niech z przyjemnością każdy rodzaj treningu. Od spokojnego rozbiegania w tempie powyżej 5:00/km po interwały w okolicy 3:00/km. „Kołyskowata” podeszwa została zaprojektowana w ten sposób, że czuć w biegu swoisty „ciąg” do przodu. Jak mam w planie bieg ciągły, odcinki w żwawszym tempie lub dłuższe bieganie, to najchętniej sięgam po bohatera tekstu. Zapewne wynika to z faktu, że w zdecydowanej większości poruszam się po różnego rodzaju twardej nawierzchni. W Cloudmonsterze da się biegać w terenie, ale ostrzegam przed kamieniami i szyszkami, które lubią umiejscowić się w charakterystycznym dla marki kanaliku.

Wnętrze cholewki wykonane jest z przyjemnego w dotyku materiału. Słyszałem, że niektórzy biegają w Monsterze bez skarpet (szczególnie triathloniści), ale ja nigdy się na to nie odważyłem. Konstrukcja cholewki dzieli się na dwie części. Tylną i przednią. Tylna jest bardziej zabudowana. Zapiętek jest usztywniony, ale nie jest rozbudowany – nie powinien podrażniać ścięgna Achillesa. Przednia część jest cienka. Materiał jest przewiewny. Nie odczuwałem dyskomfortu w trakcie upałów. Jeżeli chodzi o szerokość cholewki, to określiłbym, że jest gdzieś pośrodku. Buty nie są przesadnie wąskie czy szerokie. Język jest bardzo minimalistyczny – jest, ale jakby go nie było.

Sam bieżnik jest utwardzony tam, gdzie powinien. Nie ślizga się na twardej nawierzchni. Nie ma problemów z przyczepnością po deszczu.

Praktyczna wytrzymałość

W poprzednim akapicie sygnalizowałem, że miałem obawy związane z wytrzymałością Cloudmonstera. Byłem ciekawy, jak amortyzacja zachowa się pod wpływem rosnącego przebiegu. Obawy nie były bezpodstawne, ponieważ moje doświadczenie wskazuje, że dynamiczne buty z miękką amortyzacją najczęściej zużywały się przed przekroczeniem bariery 800 km. Dosyć szybko, prawda?

Wątpliwości to jedno, a praktyka drugie. Pierwsza para On Cloudmonster ma na liczniku ponad 1500 km i dalej jest aktywna. Pod kątem wytrzymałości amortyzacji mogę je porównać do pancernych Adidas Ultraboost, ale „potworek” ma tę przewagę, że jest o wiele bardziej uniwersalny, lekki. Widać ślady eksploatacji na cholewce, szczególnie z tyłu, ale to normalne. Na wyróżnienie zasługuje trwałość cholewki w okolicy palców, bo większość moich butów źle kończy. To znaczy ma tam dziurę. 🙂

Bieżnik też daje radę, co potwierdzają poniższe zdjęcia. Jest wzmocnienie tam, gdzie być powinno. Przypominam, że w zdecydowanej większości poruszam się po twardej nawierzchni.

Sznurówki są płaskie, dosyć elastyczne, nie mają tendencji do rozwiązywania się.

Podsumowanie

On Cloudmonster to dla mnie but roku 2022. Sięgam po niego najczęściej, bo biega mi się naprawdę przyjemnie. Z czystym sumieniem mogę polecić ten model każdemu. Jest wygodnie, jest uniwersalnie, a wiem, że niełatwo znaleźć takie buty. Mam świadomość, że dobór obuwia to bardzo indywidualna kwestia, ale… „Chmurkowy potwór” jest na tyle dobry, że z dużym prawdopodobieństwem będzie OK, warto brać ten model butów pod uwagę. Dobra amortyzacja znosi ograniczenia dotyczące masy biegacza. Trzeba mieć świadomość, że im wyższa waga użytkownika, tym szybsze zużycie, ale to akurat nic odkrywczego.

Autor bloga jest ambasadorem marki On. Partner nie ingeruje w treść materiału.

On Cloudmonster jest dostępny w czterech różnych kolorach.

No Comments Yet.

Leave a Reply

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.


Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.