Garmin Fenix 5 – szybka recenzja

7 No tags Permalink 0

Czas leci, a ja dalej nie wybrałem swojego docelowego zegarka. Trzy miesiące temu opublikowałem wpis, pod którym dostałem sporo wskazówek od czytelników. Wiem, że jak już coś kupię, to będzie sprzęt na lata. Mam swojego faworyta i cierpliwie czekam. Tydzień temu (dzięki uprzejmości znajomego – dzięki Tomek!) dostałem do testów zegarek, który niedawno miał premierę. Garmin Fenix 5, bo o nim mowa to sprzęt, który poddał mnie pewnej próbie. Staram się być silny, ale pokusa, żeby nabyć nowy zegarek, jest silna, jak nigdy przedtem. Wierzę, że jak oddam zegarek Tomkowi, to będzie mi lżej. Poczułem powiew świeżości w trakcie użytkowaniu nowego zegarka… Zapraszam do lektury recenzji Garmina Fenixa 5.

Muszę podzielić się z Wami moim porównaniem, które nawiązuje do motoryzacji. Od kilku lat użytkuje Garmina 210, który miał premierę w 2010 roku. Garmin Fenix 5 to nowość. Mój stary zegarek to takie auto z lat 70 ubiegłego wieku. Spełnia wszystkie podstawowe funkcje. Nowy Garmin to auto, które powstało prawie pół wieku później. Również spełnia podstawowe funkcje, ale oferuje coś więcej. Taki sprzęt użytkuje się zdecydowanie przyjemniej.

Polecam bloga GPSRumors. Autor, co miesiąc aktualizuje zestawienie, które obejmuje wiodące modele zegarków (Garmin, Polar, Suunto).
 

Desing i wykonanie

Jestem przekonany, że nie wszyscy czytelnicy bloga wiedzą o tym, że Garmin Fenix 5 to seria zegarków sportowych, a nie jeden model. Fenix 5, 5S, 5X, to urządzenia, które różnią się wielkością (zestawienie producenta). „Wnętrze” mają te same. Sam testowałem model średniej wielkości:

  • średnica koperty: 47 mm,
  • masa: 85 g.

Przyznaję, że gdybym miał kupować zegarek dla siebie, to wybrałbym mniejszy model (średnica koperty: 42 mm, masa: 67 g). Jestem szczupły, więc duży zegarek nie wygląda dobrze na mojej ręce. Oczywiście to kwestia gustu i przyzwyczajenia, bo nie będę pisał, że odczułem ciężar zegarka, a przez to bolał mnie biceps. 😉
 

 
O gustach się nie dyskutuje, ale to moja recenzja, więc jestem zobligowany, aby napisać własne zdanie. Design testowanego zegarka średnio przypadł mi do gustu. Dominujące kolory to czarny i szary. Tak opisuje w skrócie, co o nim myślę wyglądzie urządzenia: stonowany zegarek do codziennego użytku z zacięciem sportowym. Dla kogoś, kto szuka zegarka do wszystkiego, czyli do codziennego użytkowania oraz do treningu to świetna opcja. Zobaczę, jaki zegarek wybiorę, jak stanę przed zakupem (odważna vs stonowana kolorystyka?).
 

 
Jeżeli chodzi o jakość wykonania, to śmiało mogę napisać, że zegarek to kawał solidnej, precyzyjnej roboty. Wszystkie elementy są spasowane, jak należy.
 

Fenix 5 w akcji

Ostatni raz konfigurowałem zegarek kilka lat temu, więc wypadłem nieco z obiegu. Nie ma to żadnego znaczenia, ponieważ wszystko ustawiłem sprawnie i bez komplikacji. Fenix 5 ma mnóstwo aktywności do wyboru, ale nie będę tutaj kopiował listy. Dla zainteresowanych podam na samym końcu tekstu odnośnik, w którym odnajdziecie szczegółowe informacje. Sam skupiłem się na aktywności „biegi”.

Przyznaję, że jestem niemile zaskoczony długością łapania sygnału GPS (fixa). Garmin Fenix 5 okazał się niewiele szybszy od mojej wysłużonej 210… Nie ukrywam, że od urządzenia tej klasy oczekiwałeś czegoś więcej. Podobnie jest z precyzją śladu GPS. Tydzień to bardzo krótki okres testowania, ale praktycznie na każdym treningu notowałem jakieś anomalie. Utwierdziłem się w przekonaniu, że zawsze należy mieć ograniczone zaufanie do zegarków z GPS (niezależnie od klasy urządzenia). Poprzednie zdanie kieruje głównie do osób, które bezgranicznie wierzą we wskazania zegarka. Znam takich, którzy biegają treningi tempowe na bieżni i kierują się… pomiarem GPS. Poniższy zrzut ekranu obrazuje moją kąpiel w rzece. 😉
 

 
Nie zauważyłem różnicy w pomiarze tempa okrążenia między Fenixem 5, a Forerunnerem 210. Nie korzystałem ze wskazań aktualnego tempa – ktoś z tego w ogóle korzysta?

W trakcie biegania korzystałem z ekranu podzielonego na cztery pola. Dla mnie koperta jest czytelna, ale zdaję sobie sprawę, że osoby ze słabszym wzrokiem mogą mieć problemy.
 

 
Kadencja, średnia długość kroku, wysokościomierz baryczny, temperatura – te wszystkie parametry są dla mnie nowością i przyznaję, że to użyteczne informacje.

Pomiar tętna w nadgarstku to jedna z fundamentalnych funkcji, jakie musi spełniać mój przyszły zegarek. Dlaczego? Nie biegam na tętno, ale skoro mogę mieć wgląd w ten parametr, to chcę z tego skorzystać. Jestem przekonany, że kwestią czasu jest, kiedy stanie się to standardem. Garmin Fenix 5 mierzy HR z nadgarstka. Nie zaobserwowałem odchyłów od normy. Wiadomo, że pomiar z klatki piersiowej jest dokładniejszy, ale coś za coś.
 

 
Nie napiszę nic odkrywczego, ale muszę się z Wami podzielić, co myślę o bezprzewodowym zrzucaniu aktywności. Z perspektywy użytkownika zegarka, który musi podłączyć urządzenie do komputera, żeby zgrać aktywności. Wygoda, wygoda i jeszcze raz wygoda. Zrzucanie aktywności na platformę może być przyjemne. Wystarczy zsynchronizować zegarkiem ze smartfonem.

Garmin Fenix 5 jest również dobowym monitorem aktywności oraz inteligentnym zegarkiem (smartwatch). Przyznaję, że nie korzystałem z niego zbyt wiele w trakcie codziennej aktywności. Nie interesuję mnie, ile kroków dziennie pokonuję. Przez pierwszy dzień sprawdzałem, jakie mam tętno spoczynkowe, ale szybko mi się to znudziło. Odczytywanie powiadomień z mediów społecznościowych czy wiadomości z pewnością przekłada się na pewien komfort. Wiedziałem, że test będzie krótki, więc nie chciałem się do tego przyzwyczajać.

Mobilna wersja Garmin Connect jest o wiele czytelniejsza niż wersja desktopowa.
 

Podsumowanie

Jestem typem człowieka, który potrzebuje narzędzia do codziennych treningów. Być może to kwestia przyzwyczajenia, ale nie wyobrażam sobie, żebym miał chodzić z zegarkiem na ręce przez dwadzieścia cztery  godziny, siedem dni w tygodniu. Nie wspominając o tym, żeby spać z zegarkiem. Monitory aktywności nie są dla mnie. Garmin Fenix 5 to duży zegarek, a ja potrzebuję czegoś mniejszego. Pamiętajcie, że jestem dosyć szczupły. Startuję głównie w biegach ulicznych, które są relatywnie krótkie. Fenix powinien sprostać oczekiwaniom biegającym w górach – wysokościomierz baryczny oraz długa żywotność baterii na działającym GPS-ie. Stonowany design powinien odpowiadać użytkownikom, którzy potrzebują zegarka „do wszystkiego” – na trening i do pracy. Na koniec muszę wspomnieć o cenie, która nie zalicza się do najniższych. Taki mam trend, a to wskazuje, że są nabywcy. Jeżeli chcesz kupić zegarek, to musisz się z tym pogodzić lub możesz nabyć starszy model. Zapewne nie będzie miał tylu funkcji, ale do codziennych treningów z pewnością wystarczy. Tomek – dzięki raz jeszcze za użyczenie sprzętu.

Garmin Fenix 5 – opis producenta

Garmin Fenix 5 w najlepszej cenie. Przypominam, że zawsze warto podjąć negocjacje cenowe. Doświadczeni negocjatorzy mogą zaoszczędzić parę złotych.

7 Comments
  • dan
    Maj 24, 2017

    Jeśli jeszcze nie zdecydowałeś jaki chcesz kupić zegarek, to zwróć uwagę na wchodzącego na rynek polara m430 🙂

  • Paweł Wysocki
    Maj 24, 2017

    Cześć Dan,

    Dzięki za sugestię. Nie ukrywam, że tak właśnie robię (po cichu liczę na następcę V800…).

    Pozdrawiam,
    Paweł

  • robroy2
    Maj 24, 2017

    Mam model X czyli największy. Raz na dzień przed maratonem w Rzymie zawiesił się.Dopiero odwiesił się po podłączeniu do ładowarki, także raz mnie zawiódł. Cena faktycznie mogła by być przystepniejsza ale tak to jest z nowościami 😉

  • Ciacho
    Lipiec 13, 2017

    Wiem, że po teście – ale jak wygląda czas łapania fixa? W F3 ludzie narzekali że czasami kilka minut czekali na złapanie, w Ambit3 fixa mi łapie w kilka sekund 🙂

    • Paweł Wysocki
      Lipiec 13, 2017

      Czekałem podobnie, jak w Garmin 210, więc szału nie było.

      Pozdrawiam,
      Paweł

      • j...u
        Lipiec 13, 2017

        No to ja nie wiem co ty miałeś za Fenixa, posiadam 5 od 2 miesięcy(przesiadka z Ambit 2) i fixa łapie błyskawicznie.

        • Paweł Wysocki
          Lipiec 14, 2017

          Cześć,

          Miałem najnowszego Fenixa i sam przecierałem oczy ze zdumienia. 🙂

          Pozdrawiam,
          Paweł

Leave a Reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *