Czerwiec na piątkę

2 No tags Permalink 0

Czerwiec, lipiec, sierpień to jedne z moich ulubionych miesięcy. Dni są długie, a średnia temperatura dobowa zadowalająca. Naturalnie mam na myśli codzienne funkcjonowanie, bo bieganie w tym okresie potrafi być ryzykowne. Od zawsze staram się tłumaczyć biegaczom, że optymalny czas na bieganie dystansów dłuższych niż 10 km kończy się w kwietniu. Oczywiście bywa tak, że maj jest chłodny, jak to miało miejsce w tym roku, ale obstawiam, że za rok będzie cieplej. W tym tekście będę Was zachęcał do częstszych startów na dystansie 5 kilometrów. Z moich obserwacji wynika, że nie jest zbyt lubiany dystans przez biegaczy. Domyślam się, dlaczego tak jest i podzielę się tym z Tobą w dalszej części tego wpisu. Miłej lektury!

Piątka to wbrew pozorom bardzo wymagający dystans. Na samym początku Twojej przygody z bieganiem problemem może być przebiegnięcie całego dystansu, ale wraz ze wzrostem wytrzymałości wyzwaniem staje się czas. Logiczne jest, że wysiłek trwa krócej aniżeli w przypadku dłuższych dystansów, ale coś za coś. Od startu do mety trzeba biec naprawdę szybko. Oczywiście tempo jest kwestią indywidualną każdego biegacza, ale wspólny mianownik to bieg na granicy wytrzymałości. Jeżeli popełnisz błąd na początkowym etapie rywalizacji – mam na myśli rywalizowanie z samym sobą lub własnymi słabościami, to wynik będzie poniżej Twoich oczekiwań. Kluczowa jest początkowa faza biegu – zbyt agresywny (szybki) lub zachowawczy (wolny). Nie będzie przesadą, jak napisze, że ogromnym wyzwaniem jest „zrobienie” idealnego biegu. Podsumowując ten akapit, biegacze nie garną się do pięciu kilometrów, bo ten dystans zwyczajnie boli, a kolejną istotną kwestią jest…
 

 
Mniejsza motywacja do podjęcia wysiłku. Biegacze lubią się chwalić. Wystarczy przebiec maraton (abstrahuje od czas na mecie, ale tendencja jest spadkowa – mam na myśli poziom wynikowy) i tym samym można zaimponować znajomemu, który nie biega. Bo dystans maratoński działa na wyobraźnie. Stąd jest taki boom na bieganie maratonów. Według mnie to główna przyczyna stanu, że miłośnicy biegania „zaczłapują się” – na własne życzenie. Zaniedbują zrównoważony rozwój i rzucają się na wysoki kilometraż. Płacą za to ogromną cenę, a przebudzenie następuje wtedy, kiedy brakuje im szybkości na krótszych dystansach. Kółko się zamyka. I tutaj płynnie wracamy do głównego dystansu tego wpisu.

Tekst jest o szybkim bieganiu, więc może już czas na startówki? Ewentualnie na buty treningowo – startowe?
 

 

Dlaczego warto biegać piątkę?

Muszę napisać o ewolucji postrzegania piątki na moim przykładzie. W szkole średniej 5000 metrów to był niewyobrażalnie długi dystans. Serio… Dwanaście i pół okrążenia na bieżni to była mordęga. W miarę upływu lat owe postrzeganie się zneutralizowało. Aktualnie mam świadomość, że pięć kilometrów to dystans, który szybko mija. Bardzo istotne jest utrzymanie wysokiego poziomu koncentracji. Co ciekawe, większość biegaczy uznaję ten dystans za krótki, zbyt krótki…

Trening do tego dystansu jest urozmaicony. I to podoba mi się najbardziej. Długie rozbiegania, drugi zakres, biegi progowe i tempowe (interwały), siła biegowa – to wszystko składa się na trening do piątki. Należy pracować nad wytrzymałością, szybkością oraz siłą. W przypadku maratonu można postawić na czystą wytrzymałość, a to zapewne przełoży się na poprawę wyniku (do pewnego momentu). O degradacji innych cech już wspominałem, więc nie będę się powtarzał. Na dodatek sam start w zawodach jest doskonałym treningiem! Zbudowana forma może być sprawdzana cotygodniowym startem w zawodach (jednocześnie apeluję o rozsądek – Wilczy apetyt na zawody). Wszystko zależy od planu treningowego (potrzebujesz pomocy trenera? Kliknij TUTAJ). Na koniec wrócę do tego, o czym wspominałem na początku tekstu. Można biegać skutecznie ten dystans pomimo wysokiej temperatury. Oczywiście jest pewna granica, ale spróbujcie biegać szybko dyszkę lub półmaraton. O maratonie nawet nie wspominam, bo bieganie tego dystansu w wysokiej temperaturze, jest igraniem z losem.

Nie każdy musi biegać dla wyników, ale każdy może biegać świadomie.

Mam do Was serdeczną prośbę – polecacie jakiś bieg na 5 km w swojej okolicy? Napiszcie miejsce, datę oraz link do strony biegu w komentarzu. Wielkie dzięki!

2 Comments
  • Malina
    Maj 30, 2017

    Spóźniłeś się Paweł z tym wpisem, właśnie była w sobotę Czechowska Piątka , ale nie martw się, za rok też pewnie będzie!

    • Paweł Wysocki
      Maj 31, 2017

      Cześć Łukasz,

      Nie pierwsze zawody i nie ostatnie. Obiło mi się o uszy, że to piątka tylko z nazwy, bo faktyczny dystans oscylował w okolicy 4,4 km. 😉

      Pozdrawiam,
      Paweł

Leave a Reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *